Ile kosztuje aplikacja mobilna: z czego się składa cena
Dwie wyceny tej samej aplikacji mogą się różnić dwukrotnie, a różnica rzadko wynika z zawyżonej stawki jednej ze stron. Zwykle każda oferta obejmuje inny zakres: jedna kończy się na ekranach zaprojektowanych w programie graficznym, druga liczy całe zaplecze i publikację w sklepach. Niżej, z czego faktycznie składa się cena aplikacji mobilnej i które pozycje budżetu najczęściej wychodzą na jaw już po podpisaniu umowy.
Zakres oferty różni ceny bardziej niż stawka godzinowa
Klienci pytają o cenę aplikacji mobilnej i zwykle dostają jedną liczbę, choć ta liczba zależy od tego, co dokładnie wchodzi w zakres. Oferta za kilka tysięcy złotych bywa wyceną samych ekranów. Serwer, logowanie i publikację w sklepie trzeba dokupić osobno. Oferta kilka razy wyższa za ten sam pomysł często liczy wszystko, czego ta aplikacja potrzebuje do działania u pierwszego klienta. Klient, który porówna dwie takie liczby bez sprawdzenia zakresu, łatwo uzna jednego z wykonawców za nieuczciwie drogiego.
Projekt i programowanie: tyle platform, tyle razy więcej pracy przy testach
Aplikacja natywna na Androida i aplikacja natywna na iOS to w praktyce dwa osobne programy, nawet jeśli wyglądają identycznie: inny język, inne narzędzia, inny sklep z własnymi zasadami. Frameworki wieloplatformowe, takie jak React Native albo Flutter, pozwalają napisać większość ekranów raz i uruchomić je na obu systemach, co realnie skraca czas programowania. Testy specyficzne dla każdej platformy wciąż są potrzebne, tak samo jak osobny proces publikacji w Google Play i App Store, bo te dwa sklepy mają własne, niezależne od siebie wymagania.
Gdy sklep nie jest konieczny od pierwszego dnia, aplikacja z przeglądarki (PWA) bywa tańszym punktem startu. Pisaliśmy o tym, kiedy PWA wystarczy, a kiedy potrzebna jest wersja ze sklepu.
Serwer, API i panel: część, która rzadko mieści się w cenie samych ekranów
Dane, logowanie i zamówienia potrzebują zaplecza: serwera, bazy danych, API i panelu, z którego ktoś w firmie zarządza treścią. Ta część działa tak samo niezależnie od tego, czy klient korzysta z Androida, czy z iPhone'a, więc jest jednorazowym kosztem wspólnym dla obu platform, nie podwójnym. W praktyce bywa też większą pozycją budżetu niż same ekrany, zwłaszcza gdy aplikacja ma logowanie, role użytkowników albo łączy się z innym systemem firmy.
Prowizje sklepów, które nie są jednorazowym kosztem
Konto w Google Play Console kosztuje jednorazowo 25 USD, a w Apple Developer Program 99 USD rocznie. To najmniejsza część kosztów związanych ze sklepami, jeśli aplikacja ma sprzedawać coś w środku: treści cyfrowe, subskrypcje albo funkcje premium. Standardowa prowizja Apple'a od zakupów w aplikacji wynosi 30%, ale spada do 15% w App Store Small Business Program dla firm, których przychód z aplikacji nie przekracza 1 mln USD rocznie. Google Play liczy podobnie: 15% od pierwszego miliona dolarów przychodu dewelopera w roku, 30% od nadwyżki.
Te prowizje nie wchodzą w wycenę budowy aplikacji, bo nie są kosztem programowania. Pojawiają się później, w każdym miesiącu, w którym aplikacja faktycznie zarabia, i warto ją wliczyć do modelu biznesowego na starcie, nie po pierwszej fakturze ze sklepu.
Koszt, który pojawia się dopiero po starcie
Certyfikaty wygasają, konta deweloperskie mają własne terminy, a Google i Apple co roku podnoszą wymagania techniczne, nawet jeśli nikt nie dotyka kodu aplikacji. Pisaliśmy o tym szerzej w artykule o utrzymaniu aplikacji mobilnej po starcie. Wycena, która nie uwzględnia tych kosztów, wygląda korzystniej na papierze, ale przenosi je na później, na moment, w którym aplikacja już działa u klientów, a przestój kosztuje więcej niż na etapie budowy.
Co realnie obniża cenę bez obniżania jakości
- Podział projektu na etapy z działającą wersją po każdym z nich, zamiast jednej dużej wyceny na cały projekt naraz.
- Start od jednej platformy albo od PWA, gdy druga platforma albo sklep nie są potrzebne od pierwszego dnia.
- Wspólny serwer i panel dla Androida, iOS i wersji webowej, żeby decyzję o dodaniu kolejnej platformy podjąć później, bez przepisywania zaplecza od zera.
Sprawdź wycenę, zanim ją podpiszesz
- Czy wycena obejmuje serwer, API i panel, czy tylko ekrany aplikacji.
- Czy w cenie jest publikacja w sklepach, czy tylko przygotowanie plików do wysyłki.
- Czy ktoś wspomniał o prowizji sklepu, jeśli aplikacja ma sprzedawać coś w środku.
- Czy umowa mówi, co się dzieje po starcie: kto odnawia certyfikaty i konta deweloperskie, i czy to osobny koszt.
- Czy cena jest stała na dany zakres, czy może się zmienić bez Twojej decyzji o zmianie zakresu.
Co przejmujemy
W ramach aplikacji mobilnych wyceniamy projekt z podziałem na etapy, z ceną, która nie zmienia się, jeśli nie zmienia się zakres, i działającą wersją do sprawdzenia po każdym etapie. Doradzamy też wybór między aplikacją natywną, wersją wieloplatformową i PWA pod konkretny budżet i termin. Zadzwoń pod 697 004 905 albo napisz na kontakt@apkarze.pl. Powiedz, co ma robić aplikacja, a przygotujemy wycenę rozpisaną na etapy.